ZSU na Facebooku

Srebrna Szkoła 2018

 Publiczne Liceum Ogolnokształcące Sióstr Urszulanek w Rankingu Miesięcznika Perspektywy wśród szkół Licealnych zajęło 2 miejsce w Rybniku, 15 miejsce w województwie śląskim oraz 151 miejsce w kraju wśród najlepszych liceów w Polsce. 

 

25 kwietnia o godzinie 6:30 rozpoczęła się nasza pielgrzymka do Włoch. Uczniowie klas trzecich gimnazjum oraz nauczyciele - opiekunowie zebrali się w szkole, by rozpocząć wyjazd Eucharystią w kaplicy Sióstr Urszulanek UR w Rybniku. Po mszy św. około godziny 7:30 wsiedliśmy do autobusu wraz z naszymi wychowawcami: p. Kordas, s. Joanną, p. Grzegorzycą oraz towarzyszącym nam księdzem Grzegorzem. Podczas autobusowej podróży przejechaliśmy przez Czechy i Austrię, by ostatecznie dotrzeć do Cazziago di Pianiga we Włoszech, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg. Zmęczeni i głodni po ok. 12 godzinach jazdy udaliśmy się na obiadokolację. Zjedliśmy specjały kuchni włoskiej – makaron w sosie pomidorowym, sałatkę, mortadellę i banana na deser. Po posiłku rozeszliśmy się do pokojów, by zregenerować siły przed kolejnymi, obfitymi w zwiedzanie dniami.

Kolejnego dnia (26.04) zjedliśmy śniadanie, spakowaliśmy bagaże i wyruszyliśmy w dalszą wędrówkę. Przejechaliśmy do przepięknej Wenecji. Do jej centrum dostaliśmy się transportem morskim – „vaporetto”. Razem z panią Klarą zwiedzaliśmy to urokliwe miasto na wodzie, którego kształt na mapie przypomina rybę. Wenecja jest usadowiona na ponad 100 wyspach i poprzecinana wieloma kanałami. Mieliśmy okazję przejść przez wiele mostów m.in. Most Rialto, Most Westchnień. Zobaczyliśmy z zewnątrz Teatro la Fenice, czyli teatr operowy w Wenecji, który dwukrotnie został zniszczony przez pożary, jednak obecnie nadal jest miejscem wielu wydarzeń kulturalnych. Pod koniec zwiedzania udaliśmy się na Plac św. Marka. Posągi śwętych Marka
i Teodora niejako przywitały nas, gdy wchodziliśmy na plac od strony morza. Widzieliśmy także Pałac Dożów – byłą rezydencję dożów i siedzibę władz weneckich, utrzymany w stylu weneckiego gotyku oraz Bazylikę św. Marka, gdzie odbyła się msza św. Wracając do autobusu weszliśmy także do fabryki ozdób ze szkła weneckiego. Po intensywnym popołudniu resztę dnia
spędziliśmy na jeździe autobusem do Poggibonsi – miejsca naszego kolejnego noclegu. Gdy przybyliśmy na miejsce, zjedliśmy obiadokolację i mieliśmy czas na rekreację, która jednak nie trwała zbyt długo ze względu na obowiązującą w hotelu ciszę nocną.

Nazajutrz – w piątek 27 kwietnia - wstaliśmy na śniadanie, po którym pojechaliśmy do Asyżu, włoskiego miasta położonego na kaskadowym wzgórzu. Pierwszym punktem programu była Bazylika Najświętszej Marii Panny od Aniołów, która mieści wewnątrz mały, niezależny kościółek – Porcjunkulę, co znaczy „cząsteczka” – wiąże się on z założeniem Zakonu Klarysek  - to właśnie tam w 1211r. św. Klara złożyła śluby zakonne. Bazylika składa się z trzech naw, a także Ogrodu Różanego, w którym rosną róże pozbawione kolców. Wyruszyliśmy w dalszą wędrówkę do Bazyliki św. Klary, gdzie przechowywane są jej szczątki oraz krzyż z San Damiano, z którego przemówił do św. Franciszka sam Chrystus. Na placu ratuszowym w Asyżu widzieliśmy także śliczną fontannę. Nieco zmęczeni drogą w słoneczny dzień przez włoskie uliczki mieliśmy czas na chwilę oddechu i rozkoszowanie się smakiem lodów – włoskiego przysmaku, a także spokojny spacer wzdłuż kamiennych uliczek Asyżu. Udaliśmy się też do najsłynniejszego miejsca tego miasta – Bazyliki św. Franciszka, po której oprowadził nas ojciec franciszkanin. Wejście do okazałej budowli zdobi napis „Odpust zupełny codzienny na zawsze”. Kościół zawiera kaplice, piękne freski przedstawiające żywoty świętych, grób św. Franciszka, a także okazałą wieżę, będącą dzwonnicą. Pełni wrażeń wróciliśmy do autobusu i tym razem przejechaliśmy do naszego głównego punktu podróży – Rzymu. Dotarliśmy do miejsca noclegu wieczorem, gdzie mogliśmy nieco odpocząć, spacerując po ogrodzie, w którym stał nasz hotel.

28 kwietnia musieliśmy wstać szybciej i zjeść śniadanie już o 6:00. Dzień przywitaliśmy ubrani w mundurki galowe. Na samym początku udaliśmy się do Bazyliki św. Piotra na Watykanie, która otoczona jest kolumnadą z rzeźbami 140 świętych, a z prawej strony znajduje się słynna spiżowa brama prowadząca na teren państwa watykańskiego. Po wejściu do Bazyliki podziwialiśmy przepych i ogrom wnętrza; marmurowe posadzki, posągi z brązu, Baldachim, a także jedną z najważniejszych relikwii chrześcijaństwa – drewniany tron św. Piotra. Mieliśmy także okazję uczestnictwa w Eucharystii w tej świątyni – jednej z najważniejszych na świecie. Byliśmy także w Sanktuarium Świętych Schodów, gdzie od kilku wieków wielu wiernych przemierza te schody na kolanach. Zwiedzaliśmy również Bazylikę św. Jana na Lateranie. Następnie poszliśmy z wizytą do Domu Generalnego Sióstr Urszulanek UR w Rzymie, gdzie czekały na nas: spacer, poczęstunek i odpoczynek w pokaźnych rozmiarów ogrodzie. Ostatnim punktem programu był starożytny Rzym. Mogliśmy zobaczyć z bliska: Koloseum, łuki ku chwale dawnych władców, Circus Maximus, Schody Hiszpańskie i mnóstwo innych atrakcji, które dotychczas mieliśmy okazję widzieć jedynie w Internecie. Tego dnia po dużym wysiłku poczuliśmy zmęczenie, więc po powrocie do hotelu poszliśmy spać, by kolejnego dnia ochoczo zwiedzać Rzym.

W niedzielę po mszy świętej w kaplicy naszego hotel, ponownie ubrani w mundurki galowe, udaliśmy się do Katakumb, czyli sieci podziemnych cmentarzy wykopanych w wulkanicznym rufie przez Rzymian. Braliśmy udział w niedzielnej modlitwie Anioł Pański z Papieżem Franciszkiem, co było niesamowitym, duchowym przeżyciem.

Później czekał na nas nieco dłuższy przejazd autobusem na Monte Cassino, gdzie mieści się cmentarz – miejsce pochówku poległych żołnierzy i Bazylika Opactwa benedyktyńskiego. Przy Muzeum Pamięci odśpiewaliśmy pieśń „Czerwone maki na Monte Cassino”, a na Cmentarzu – nasz hymn narodowy. Aby dotrzeć do Cmentarza musieliśmy przejść 300 metrów aleją. W trakcie tej drogi odmówiliśmy Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po kolejnym dniu pielgrzymkowych zmagań przejechaliśmy do Rzymu na nasz ostatni nocleg
w tym urokliwym mieście.

Następnego dnia – 30 kwietnia - w naszym dziennym harmonogramie mieliśmy dwa miasta – Orvieto i Sienę. W Orvieto widzieliśmy Katedrę Duomo, która zaskoczyła nas swoim nietypowym wykończeniem w poziome pasy. Posiada ona wiele cech charakterystycznych dla gotyku – strzeliste wieże, rozety, witraże itd. W Sienie natomiast mieliśmy czas wolny na rynku II Campo.
W takiej okolicy lody, pizza i inne włoskie przekąski smakowały wyjątkowo. Później
przejechaliśmy do Poggibonsi, by zjeść obiadokolację i wyspać się na kolejny dzień włoskiej przygody.

Nazajutrz mieliśmy okazję być w wyjątkowym miejscu dla wszystkich członków urszulańskiej społeczności – Desenzano del Garda – mieście, w którym urodziła się św. Aniela – założycielka sióstr urszulanek. W kaplicy ks. Grzegorz odprawił mszę św., po której siostra Patrycja zaprosiła nas na poczęstunek.  Gdy nabraliśmy sił, udaliśmy się nad Jezioro Garda, gdzie każdy z nas mógł sobie zrobić zdjęcia na tle urzekającego widoku. Po wizycie u świętej Anieli pojechaliśmy do Verony, w której znajdują się m.in.: Arena – starożytny amfiteatr, który współcześnie jest wykorzystywany w celach kulturalnych – wystawia się tam opery, musicale, koncerty, Dom Julii – miejsce rzekomego mieszkania Julii Capuletti, głównej bohaterki dramatu Szekspira, Via Mazzini – najsłynniejsza verońska ulica, Piazza Delle Erbe – malowniczy plac. Potem wróciliśmy do Cazziago di Pianiga na ostatni nocleg we Włoszech.

2 maja po śniadaniu rozpoczęliśmy podróż powrotną do Rybnika przez Austrię
i Czechy. W czasie drogi zatrzymaliśmy się w markecie, gdzie kupiliśmy włoskie słodycze, kawę i sery, które nie są dostępne w Polsce. Wjechaliśmy też na wzgórze Kahlenberg w Wiedniu. Z tego miejsca król Polski Jan III Sobieski dowodził zwycięską bitwą o Wiedeń z Turkami. Jest to miejsce wyjątkowe dla Polaków. W kościele św. Józefa uczestniczyliśmy we mszy świętej, po której stęsknieni za naszą ojczyzną pojechaliśmy prosto do Rybnika. Wróciliśmy późnym wieczorem, kilka minut po północy.

Pielgrzymka do Włoch była bardzo udana. Wszystkim uczestnikom wyprawy na długo pozostaną w pamięci przepiękne krajobrazy, architektura Włoch, msze święte w niesamowitych miejscach, pyszne lokalne potrawy i włoska kultura.

 

 

 

Naszą stronę odwiedza

Odwiedza nas 92 gości oraz 0 użytkowników.

 

 


Joomla templates by Joomlashine